• Wpisów:17
  • Średnio co: 87 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 19:27
  • Licznik odwiedzin:5 509 / 1573 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
**oczami Alison**
Do szatni weszła Aria.
-pojebało Cię ?
-noo...
-wytrzyj tą krew i ubierz bluzę...
-spierdalaj ode mnie !
-uspokój się !!
- ja już nie mogę. Dostałam wczoraj zdjęcia. Moja mama na prawdę się z nim kurwiła.
-niee.. to nie możliwe.. jaka kurwa !
-no. Aria ja już nie mam siły.
Kolejne miesiące mijały. Ja w ogóle nie odzywałam się da matki. Cały czas spędzałam z Arią. Edward się nie odzywał. Chyba na prawdę mu nie zależało na mnie. Ale ja go nigdy nie zapomnę.. Cały czas mam nadzieję ,że wróci. Tak ,jestem głupia. Ale staram się. Jestem silna. Chodzę normalnie do szkoły..Mgło być gorzej. Za miesiąc wakacje. Zastanawiałyśmy się z Arią nad jakimś jazdem.. Hiszpania ? Tak. To było to. Postanowiłam ,że dzisiaj porozmawiam z tatą.
http://fc09.deviantart.net/fs71/f/2012/159/8/2/paradise_gif_coldplay_by_edianart-d52sakn.gif
**wieczór **
-tato.. mogłabym z tobą porozmawiać ?
-pewnie. mów co się stało.
-bo.. zastanawiałam się.. czy mogłabym wyjechać z Arią gdzieś na wakacje?
-znaczy.. same ?
-tak. no może zabrałybyśmy jeszcze kilku znajomych.. nie bój się. nic mi się nie stanie.
- no wiesz.. nie wiem. a gdzie chciałybyście jechać ?
- no .. myślałyśmy nad Hiszpanią.. '
-hmm.. no dobrze. Postaram się wszystko załatwić.
-dziękuję <33 kocham cię ! - przytuliłam go mocno i pobiegłam zadzwonić do Arii.
- Aria ?
-a kto niby?
- jedziemy !! zgodził się ! aaaa *.* a jak u ciebie ?
- moi starzy też się zgodzili
- to świetnie.. zaczekaj..japierdole ..
-co jest ?
- nie nic. dobra kończę już. pa
-paa
**oczami Arii **
Siedziałam na łóżku oglądając na internecie zdjęcia Hiszpani. Byłam taka podjarana !
 

 
Jutro wieczorem będzie następna część <3 ;**
 

 
**oczami Arii**
Powoli zaniósł mnie do samochodu. Jechaliśmy w milczeniu ,ponieważ ja nie miałam ochoty rozmawiać a on dobrze o tym wiedział. W końcu dojechaliśmy pod mój dom. Pożegnaliśmy się i pobiegłam do domu. Gdy weszłam do środka od razu pobiegłam do swojego pokoju nie zwracając uwagi na mocny ból nogi. Położyłam się na łóżku i myślałam. Po chwili zadzwonił telefon. To Alison.
-no co ? - powiedziałam słabym głosem.
-no wyjdź po mnie bo idę do ciebie.
-wejdź normalnie bo drzwi są otwarte. Jestem u siebie.
-no dobra...
I rozłączyła się. Po kilku minutach była u mnie w pokoju.
-siema -powiedziała.
-no hej.- odpowiedziałam.
Noga zaczynała mnie już powoli mniej boleć ,więc mogłam wykluczyć podejrzenie skręcenia kostki i dawać z siebie wszystko , by Alison nie zorientowała się ,że coś jest nie tak. Siedziałyśmy na łóżku jedząc chipsy i rozmawiając. Czas leciał nieubłaganie. Alison pożegnała się ze mną i poszła do domu.
**oczami Alison**
Do domu szłam szybko ,wręcz biegłam.Było już bardzo ciemno. Wpadłam do domu i pobiegłam do pokoju. Zabrałam swoje rzeczy i poszłam się umyć. Wzięłam szybki prysznic i ubrałam piżamę. Gdy weszłam do pokoju wzięłam laptopa akurat wtedy ,gdy dzwonił do mnie na skypie Edward. Odebrałam.
-Cześć Alison.
-no hej. Co tam ?
-Muszę ci coś powiedzieć. Proszę nie przerywaj mi.
-dobrze- Byłam wystraszona. Po jego minie spodziewałam się najgorszego.
włącz : (PS. Wiem ,że za wesoła jak na taki moment no ale .. )
- Alison z nami koniec. Robię to dla twojego dobra. Muszę wyjechać.
-co ty do mnie mówisz!? jadę z tobą !
-Nie Alison. Z nami koniec.
-Ale..ale kiedy wrócisz ? -głos mi drżał.
-już nie wrócę.
-obiecałeś... obiecałeś ,że będziesz przy mnie zawsze.
-obiecałem ,że będę przy tobie ,gdy będziesz mnie potrzebować.
- Ale ja cię potrzebuję. Wiem ,że mnie kochasz..nie możesz mi tego zrobić ! Nie zrobisz tego !
-nie..-zawahał się. - Nie kocham Cię już.
-Ale..Edward. Nie bądź śmieszny.
-Przepraszam,że nie wpadłem na to wcześniej.
- Przestań -wykrztusiłam.- Nie rób mi tego. Może być tak jak dawniej.!
-nie jesteś kimś odpowiednim dla mnie, Alison.
-Skoro tak uważasz- skapitulowałam.
-Tak właśnie uważam.
Straciłam kontakt z własnym ciałem. Od szyi w dół byłam sparaliżowana.
-Chciałbym cię prosić o wyświadczenie mi przysługi . Jeśli to nie za wiele...
-Zgodzę się na wszystko. - zadeklarowałam nieco głośniejszym szeptem.
-Pod żadnym pozorem nie postępuj zbyt pochopnie. - rozkazał mi z uczuciem. -żadnych głupich wyskoków. Chociażby za względu na rodziców i Arię.
-obiecuję.
Chyba przyjął z ulgą ,że się nie stawiam.
-dam ci coś w zamian. Obiecuję Alis ,że widzisz mnie teraz po raz ostatni. Wyjeżdżam i już tu nie wrócę. Możesz żyć dalej nie obawiając się ,że niespodziewanie się pojawię. Będzie tak jakbyśmy nigdy się nie poznali.
-ale ja cię nie zapomnę..
-czas leczy wszelkie rany.
-a co z twoimi wspomnieniami ? -wyszeptałam. Zabrzmiało to jakbym miała coś w gardle. Jakbym się dławiła.
-Cóż.- zawahał się na moment.- Niczego nie zapomnę. Jednak myślę, że łatwo będzie mi skupić uwagę na czymś innym. -uśmiechnął się.-To już chyba wszystko. Nie będę cię już niepokoił. Cześć.
-Zaczekaj ! -wykrztusiłam.
-Uważaj na siebie.-szepnął i już go nie było.
Siedziałam przy laptopie jak zamurowana. Coś mi mignęło przed oczami : http://i.pinger.pl/pgr207/2f5ab58c00200c09520ab4dc/c37f2c9f00200c095039fa71.gif. Po kilku sekundach do moich oczu napłynął wręcz wodospad łez. Płakałam ile wlezie. Już go nie zobaczę. Nie kocha mnie -myślałam. Nie ! Nie wierzę w to ! To jakiś koszmar ! Podeszłam do łóżka i wyciągnęłam spod niego pudełko ,a z niego Jacka Dannielsa ,którego trzymałam na kolejną imprezę. Zaczęłam chlać cały czas płacząc. Po chwili już odleciałam. Byłam pijana na maxa !! ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
** Oczami Arii**
Zasnęłyśmy o 3 rano. Budzik zadzwonił o 7. Fajnie spałyśmy cztery godziny. Ledwo żywa podniosłam się lekko z łóżka zerknęłam na Alison która jeszcze spała.
- Ej! Alison?
- Czego?
- już 7 musimy się ogarnąć bo do szkoły trza iść
- pierdole nie ide - przykryła swoją głowę poduszką i poszła spać dalej. Wzięłam z nije przykład i też położyłam się spać.
O 10 obudził mnie dźwięk telefonu. To był sms od Toby'ego. ,,Hej piękna dzisiaj noc spadających gwiazd, zabieram cię daleko "
Mmm... taką pobudkę mogę mieć codziennie. Wstałam z łóżka i poszłam do łazienki się ogarnąć. Po chwili wstała Alison. Poszłyśmy zjeść śniadanie. I wyszłyśmy na miasto. Plątałyśmy sie po ulicach i robiłyśmy sobie sweet fotki.


Robiło się już ciemno Alison poszła do domu, a po mnie przyjechał Toby na jego motorze. Zabrał mnie na dużą łąke przy drodze, nie daleko od miasta.


Usiedliśmy na kocu , rozmawialiśmy . Po 2 godzinach zasnęłam .
~~RANO~~
Obudziłam się w namiocie pod cienkim kocykiem wtulona w Toby'ego , chłopak patrzył na mnie swoimi niebieskimi oczami i się uśmiechał .
-Witam . Szepnął.
-Cześć. Odwzajemniłam uśmiech .
-Pora wracać do domu . Westchnął i zaczął zbierać rzeczy do torby . Kiedy wyszliśmy z namiotu Toby wrzasnął i zaczął się drzeć , na początku nie wiedziałam o co chodzi ale potem zrozumiałam . Na ulicy na której zostawił motor , już go nie było .
-Jak teraz wrócimy ?! Kur** ...
-Uspokój się . Krzyknęłam , nastała cisza . Poskładaliśmy namiot,koc i inne rzeczy . Ruszyliśmy w drogę.
-Aria , proszę , odezwij się.
-Pff..Najpierw na mnie się drzesz a potem , a nie chce mi się gadać . Toby podszedł do mnie i próbował mnie przytulić .
-Zostaw mnie ! Krzyknęłam i odbiegłam , oczywiście , przewróciłam się przez wystający korzeń . Chłopak zaczął śmiać się pod nosem .
-Może byś mi pomógł ?! Warknęłam .
-Ojejku . Tylko upadłaś , bez przesady .
-Bez przesady ?! Jak ja nie mogę nogą ruszyć . Tomek pobiegł do mnie . Podniósł mnie z ziemi.
-Boli ?
-Nie, gilgocze.
-Spokojnie . Chłopak wziął mnie na ręce i szepnął : "Tylko się nie złość" , wziął wdech i mnie pocałował....
 

 
http://pojeby6969.pinger.pl/a/2013/8/8/ - wcześniejsza część ...W paintballu spędziliśmy kilka godzin. Wróciliśmy do domu o 14. Umówiłam się z Arią ,że przyjdzie do mnie dzisiaj na noc. Bimber podwiózł mnie pod dom. Pożegnałam się z przyjaciółmi i pobiegłam do domu. Od razu wpadłam do mojego pokoju. Przebrałam sie w luźniejsze ciuszki i weszłam na laptopa by poprosić Hannę- moją kumpelę by dała mi odpisać zadanie. Nawet nie musiałam jej prosić. Od razu wysłała mi odpowiedzi. Spisanie ich zajęło mi kilka minut. Postanowiłam zamówić pizzę dla mnie i dla Arii. Zamówiłam ją i zbiegłam na dół. Spojrzałam wrogo na mamę i pobiegłam do toalety. Przypomniało mi się co powiedziała mi pani Styles. Czy moja matka serio kurwiła się z dyrektorem ? Noł! Noł ! To jest niemożliwe ! To jakaś PATOLAA !! Wyszłam z toalety. Mama spojrzała na mnie. Jej twarz nie wyrażała żadnych uczuć. Była taka..dziwna.
- Idę do koleżanki. Wrócę późno!
Chwila..od kiedy to mama chodzi do koleżanek ? Zresztą mam to w dupie. Przynajmniej będę miała z Arią wolną chatę.
-Okey. Aria przychodzi dziś do mnie na noc. - syknęłam cicho.
- nie ma problemu- odpowiedziała i odwróciła się zgrabnie na pięcie mając zamiar już wyjść..
CHWILA !! - pomyślałam.
- Mamo mogę sobie kupić pieska ?- Mama spojrzała na mnie zdziwiona. Ja lekko prychnęłam śmiechem próbując się pohamować.
-Alison ale...
Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi.Wzdrygnęłam się lekko i spojrzałam na mamę.
-Jak chcesz.. odpowiedziała i wyszła. Do domu wpadła Aria.
-cześć duupo!! ;p
-no siemson - odpowiedziałam z lekkim uśmiechem na twarzy.
-A twoją mamę to gdzie poniosło ?
-poszła do ... koleżanki!
-aha ? -powiedziała ze zdziwioną miną.
- chodź idziemy do mnie - wyrwałam znienacka i pociągnęłam ją za sobą.
Otwarłam drzwi pokoju i usiadłam na łóżku. Aria poszła moimi śladami.
-to ja się pójdę przebrać - powiedziała.
-spooniek ;P- odpowiedziałam i włączyłam laptopa by poszukać jakiegoś pieska w internecie. Po chwili Aria usiadła obok mnie.
-Po co patrzysz na te kundle ?
-bo chce psa !
-ten jest zajebisty - powiedziała wskazując na jedną z ofert. Był to kremowy chau-chau. Rzeczywiście był słodki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
**Oczami Arii**
- LOOOOOOL znowu to samo?
- Kucharki mogłyby się lepiej postarać. - Powiedziała Alison odkładając tacę z powrotem.
- Biorę tylko wodę i budyń
- Ja też. - wzięłyśmy nasze bogate śniadanie i poszłyśmy do naszego stolika, który znajdował się na lekkim podeście. Wszyscy na to mówili scena. Siedzieli tam ci ,,popularni" w tym my. Czekali tam na nas Toby, Edward, Bimber i Mona.
- Co tam? - zapytałam głupio
- Nic, obmyślamy wypad na paintball.- odpowiedział Bimber.
- Kiedy?
- Po dzwonku.
- Spoko ja się piszę. Ali?
- Nie wiem, muszę jeszcze tą sukę przeprosić.
- To chodź pójdziemy do niej teraz.
Alison pokazała mi fakasa - czytaj Pierdol się.
- No chodź załatwimy to i będzie po sprawie.
- Dobra, to za 10 minut przy wyjściu. Chodź. - Wzięła mnie za rękę. Nawet nie skończyłam mojego budyniu. Szłyśmy przez korytarz, gdzie na jego końcu znajdowała się ta kurwa.
- Panno Swan.?
- Chciałam Panią przeprosić za moje nie kulturalne zachowanie które miało miejsce w piątek na tym korytarzu. - Powiedziała Ali z pełną powagą i sarkazmem.
- Dostałam wiadomość od Dyrektora. Mam cię poinformować, że przechodzisz w tym roku.
- Cieszę się, do widzenia.
** Oczami Alison**
Gdy sie obróciłam ta kurwa chwyciła mnie za nadgarstek i szepnęła do ucha.
- Myślisz, ze jeżeli twoja matka się prześpi z dyrektorem to wszystko będzie ok? Oj grubo się mylisz.
Spojrzałam w jej okropne oczy przypomniała mi sie wtedy ta piosenkai głupio się zaśmiałam.
- Hahaha... Suka.
Odwróciłam się i odeszłam rytmicznym krokiem z Arią do wyjścia. Tam czekali na nas chłopaki. Pocałowałam Edwarda w policzek i rzuciłam ostre spojrzenie Stylesowej.
- No to jak idziemy?
Zadzwonił dzwonek na lekcje. Wyszliśmy ze szkoły i autem Bimbra pojechaliśmy na paintballa.

 

 
cz.8
**oczami Alison**
- Nie..nie mówmy o tym.
Zamówiłyśmy taxówke i pojechałyśmy do domu. Gdy weszłam do domu mama nawet nie zareagowała na mój trzask drzwiami. Pobiegłam do mojego pokoju ,który znajdował się na poddaszu. Zamknęłam drzwi na klucz i wrzuciłam zakupy do szafy. Postanowiłam od razu iść się umyć. Zabrałam rzeczy i poszłam pod prysznic. Gdy się wykąpałam, ubrałam mają piżamę. Były to dresowe spodnie i luźna koszulka. Weszłam na laptopa i połączyłam się z Arią na skypie. Rozmawiałyśmy do później nocy. Byłyśmy już zmęczone więc położyłyśmy się spać. Po chwili przyszedł mi sms od Edwarda.
- Kocham Cię.
- Ja ciebie też. Dobranoc <33
Po chwili przyszedł kolejny od Arii.
- Kocham Cię moja kurwo. ;x
- hahahhahahahhahaha yep ? Ja Ciebie też dziwko. Śpij. Jutro buda -.- Dobranoc <33
Zastanawiałam się dlaczego oni mnie tak teraz kochają. W końcu zasnęłam. Rano gdy się obudziłam okazało się,że zaspałam.
Hahahhahahahhaha ja ? Zaspałam ? Nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło. Wstałam z łóżka i pobiegłam do łazienki. Ogarnęłam się i poszłam ubrać. Ubrałam : .
Zjadłam szybko płatki i pobiegłam do szkoły. Wbiegłam tak szybko, że prawie nie wyrobiłam zakrętu. Wpadłam do klasy otwierając drzwi z mocnym hukiem. Cała klasa łącznie z nauczycielem spojrzała na mnie z otwartą buzią. Spojrzałam na Arię ,która siedziała w ostatniej ławce i zwijała się ze śmiechu. Była ubrana w :

Podeszłam do ławki i usiadłam obok niej.
**oczami Arii**
Na Alison patrzyła cała klasa a nauczyciel nie mógł wydobyć z siebie słowa.
-niezłe wejście. -zaśmiałam się.
- hahhahhahah normalne.
Nauczyciel kontynuował lekcję. Ja i Alison przegadałyśmy ją prawie całą z małymi odstępami gdy upominał nas nauczyciel. Po lekcji wybiegłyśmy z klasy jako pierwsze. Pobiegłyśmy na podwórko gdzie mieliśmy swoją miejscówę na przerwach. Wskoczyliśmy na ręce Edwarda i Toby'ego ,którzy już na nas czekali. Przegadaliśmy całą przerwę. Gdy zadzwonił dzwonek pobiegliśmy na lekcje. Miałyśmy W-F. Masakra !!! Postanowiłyśmy poudawać ,że jest nam słabo. Akcja się udała. Całą lekcję przesiedziałyśmy u pielęgniarki udając umierające. Gdy zadzwonił dzwonek wybiegłyśmy na stołówkę jakby nigdy nic. ...
 

 
Cz. 7
Byłam taka zmęczona że poszłam od razu spać. Gdy się obudziłam była już niedziela rano. Przespałam całą sobotę. Wzięłam telefon do ręki i go odblokowałam. Dziesięć wiadomości nie odebranych i trzy połączenia. Wszystkie od Arii. Wiadomości tego typu: ,,Ej dziwko odbierz!" ,, Suko!" ,,Kurwa z ciebie" ,,Kocham cię"
Zawsze dostawałam od niej takie wiadomości, ale to nie znaczy że coś się działo, to znaczy tylko ze Aria się nudziła.

** Oczami Arii**
Ale nudy. Zadzwonię jeszcze raz do Alison. Wzięłam telefon i wykręciłam numer.
- Alison?
- no co chciałaś?
- Nudzi mi się.
- No to, to wiem
- Idziemy na zakupy, bo mnie zaraz szlag trafi.
- No dobra tylko się ogarnę. Za pół godzinki będę u ciebie.
- Ok, czekam.
Poszłam pod szybki prysznic. Pomalowałam się i ubrałam w
Byłam już gotowa i właśnie do mojego pokoju weszła Alison.
- Chodź szybko moja mama nas podwiezie.
Chwilę później byłyśmy już w Galerii. Moim celem była sukienka na bal. Co roku u nas w szkole organizują taką mini studniówkę. Razem z Alison z chęcią tam chodzimy. Uwielbiamy takie bale. A najbardziej strojenie sie przed nimi. Chodziłyśmy juz bardzo długo po sklepach w końcu znalazłam piękną sukienkę
Alison też znalazła w tym sklepie coś dla siebie


Po 3 godzinnych zakupach poszłyśmy z Alison do Maca na koktajl. W radiu leciała ta piosenka
( włącz to --->

- I jak pieprzyłaś sie wczoraj z Edym?
- Nie.
- No weź mi nie powiesz?
- No przecież ci mówię.
- No ale jak to? przecież tak na niego wskoczyłaś, że wydawało by się jakbyście to przy wszystkich mieli zaraz zrobić.
- Serio? Jeju... ja... ja go tylko bardzo kocham dlatego taka reakcja.
- No wiem.
 

 
widzę że się nie wyświetla ,więc tu na dole jest część 5 http://pojeby6969.pinger.pl/a/2013/8/4/ ;x a teraz cz.6. Siedzieliśmy przy ognisku rozmawiając i wygłupiając się. Zapewne wszyscy myśleli ,że gdy poszłam do pokoju z Edwardem piepszyliśmy się. Wcale tak nie było. Po prostu rozmawialiśmy o życiu. W końcu zaczęliśmy rozkręcać imprezę. Do akcji wkroczyły papierosy i alkohol. Wszyscy świetnie się bawiliśmy. Po chwili zadzwoniła do mnie mama. :
-Alison dlaczego Cię tak długo nie ma ?
-No przecież mówiłam ci że śpię u Arii.
-Nie, nie mówiłaś. Ale mniejsza o to. W takim razie dlaczego Arii też nie ma w domu ?
-No bo tak sobie pomyślałyśmy ,że pojedziemy do domku nad jeziorem.
-A nie mogłyście nas uprzedzić ?
-No tak. Przepraszam. Zupełnie wyleciało mi to z głowy. Jutro będę w domu. Pa (odkładając słuchawkę) kurwo...
I rozłączyłam się nie widząc dalszego sensu ciągnięcia tego pokurwionego dialogu. Pobiegłam szybko do tańczących znajomych ,którzy na maxa się najebali. Łącznie z Arią. Niestety nie pobawili się zbyt długo. Zaczął padać deszcz . Wszyscy pouciekali do domu. Siedzieli chwilę ,aż w końcu zasnęli. Leżałam na swoim łóżku. Wsłuchiwałam się jak krople deszczu uderzały o dach. Padało tak mocno ,że nie dawało mi to zasnąć.

Rankiem wstałam totalnie zmęczona . Poszłam z Arią do toalety ogarnąć się. Później zjedliśmy śniadanie. Po śniadaniu zabraliśmy się za ogarnięcie domku i podwórka po wczorajszej imprezie. Byliśmy tak zmęczeni ,że nie mieliśmy już na nic ochoty. Postanowiliśmy wrócić do domu. W drodze powrotnej prawie nikt się nie odzywał. Jechaliśmy słuchając muzyki , która była tak głośna ,że wręcz raniła nasze uszy. W końcu dotarliśmy do miasta.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
CZ. 5
** Oczami Arii**
Tsa... Toby obiecał, ale ciekawe czy będzie? Nagle zza okna usłyszałam dźwięk trąbiącego samochodu. Otworzyłam Okno i wychyliłam się lekko. To był Bimber, Toby i Mona- dziewczyna Bimbra.
- Zaraz zejdziemy, dajcie nam pięć minut. - krzyknęłam do nich.
- Piękna, ja znam to twoje pięć minut. - Zamknęłam okno i wróciłam do Alison. Musiałam tylko dociągnąć kreskę na powiece Alison i byłyśmy już gotowe.
Wychodząc z domu usłyszałam tą piosenkę która dobiegała z samochodu Bimbra.
(włącz to ----> )
W rytmie muzyki wsiadłyśmy z Alison do auta.
- Gdzie Ed'y? - Zapytała Alison.
- Już są na miejscu z Łysym i Bliźniaczkami. - Odpowiedział Toby.
Po krótkim czasie dojechaliśmy już na miejsce. Było to małe jezioro znajdujące się w głębi lasu. Nikt tam nie chodzi od dawna, niektórzy nawet o nim nie wiedzą. To miejsce było naprawdę magiczne. Często tam przyjeżdżaliśmy. Mieliśmy tam swój mały domek i wyrobione miejsce na ognisko. Alison gdy zobaczyła Edwarda podbiegła do niego i wskoczyła na niego jak małe dziecko, oplatając go swoimi zgrabnymi nogami.

Zaczęli się namiętnie całować a potem zniknęli gdzieś w domku.
Domek był mój i Alison rodzice nam go tam postawili, ale nie mieliśmy nic przeciwko że inni z niego korzystają, zawsze tam przyjeżdżaliśmy na wakacje, albo na długie weekend'y, czasami tylko ze swoimi partnerami, a czasami tak jak dzisiaj na takie zbiorowe ognisko. W domku były 2 małe sypialnie. W każdej było jedno duże łóżko. Znajdowała się tam mała kuchnia połączona z gościnnym gdzie była kanapa i mały stoliczek no i łazienka.
Łysy rozpalił ognisko przy którym wszyscy siedzieli oprócz Alison i Edwarda którzy byli zamknięci w sypialni. Piliśmy przy ognisku Leszki i zajadaliśmy smażone pianki. Siedziałam Toby'emu na kolanach. Nagle zaczął mnie całować po szyi, po czym wziął moje piwo i odłożył obok. Zaczęliśmy się całować. Toby delikatnie dotykał moich policzków. Następnie wziął mnie na ręce tak jak Ed'y Alison i zaniósł do drugiej sypialni i rzucił na łóżko.
- Uuu... będziesz mnie bzykał.
- Nie, nie będę. - odpowiedział Toby sarkastycznie
** Oczami Toby'ego **
- Masz mnie bzykać. - stanęła przede mną Aria. Wziąłem ją na ręce i położyłem na komodzie która była obok. http://31.media.tumblr.com/45a1adc129fa7dd791d3a65357917b7f/tumblr_molqxrNZtV1s2p1bso1_250.gif
Ściągnąłem z niej bluzkę i zacząłem rozpinać spodenki. W między czasie ona ściągnęła ze mnie T-shirt i spodnie. Byliśmy w samej bieliźnie. Wziąłem ja z powrotem na ręce i rzuciłem na łóżko ległem na niej i przykryłem nas kołdrą. rozebrałem ją do końca, a ona powoli ściągała ze mnie bokserki. Pieprzyliśmy się dwie godziny, po czym leżeliśmy przytuleni do siebie delikatnie się całując.
- Chyba trochę przesadziliśmy.
- Dlaczego? – zapytałem ze zdziwieniem.
- Bo boli. – Spojrzałem na Arię delikatnie się uśmiechając. Zacząłem ją masować tam.
- Chcesz żebym się podnieciła? – Powiedziała Aria legając na mnie namiętnie mnie całując. Po chwili zeszła ze mnie i zaczęła ubierać z powrotem swoją sexy bieliznę, spodenki i swoją bluzkę. Szkoda, ze już mi zabrała ten piękny widok. Pomyślałem, uśmiechając się do mojej dziewczyny, następnie też się ubrałem i razem z Arią wyszedłem do reszty. Było już kilka minut po północy.
 

 
cz.4.
**oczami Alison**
Podeszłam do ściany i usiadłam pod nią.
-Weź ją pierdol !!
-Aria znamy się już tyle lat..powinnaś wiedzieć ,że właśnie to robię xD
-hahahahhahahhahahahhahaha o kurwa!! ...zapomniałam.
-No..-odparłam.
Siedziałyśmy chwilę w milczeniu starając nie spotkać się wzrokiem.
-Może chodźmy coś zjeść..? -zapytała Aria.
- No dobra...
I ruszyłam za Arią do kuchni przyglądając się jej lekkiemu ,zgrabnemu krokowi.
-Ale ty wukurwiście chodzisz *.*- odezwałam się w końcu by przerwać tę grobową , męczącą ciszę która ciągła się między nami.
-hahahahha - Aria wybuchła śmiechem.
-No co - zapytałam uśmiechając się.
-No nic.
W końcu dotarłyśmy do kuchni.
-bierz co chcesz - powiedziała Aria.
Nie miałam zwyczaju jadać u kogoś, ale tym razem byłam taka głodna że nie mogłam zaprzeczyć. Podeszłam do lodówki i wyjęłam jakąś sałatkę.
- A to mogę ? -zapytałam
-No pewnie - odpowiedziała sięgając po talerze.
Gdy zjadłyśmy poszłyśmy znów do pokoju Arii. Szłyśmy powoli nie mając siły poruszać już nogami. Zabrałyśmy się za makijaż..Aria zaczęła rozmowę :
-Edward też przyjdzie na imprezę ?
-Pewnie tak . Obiecał mi .
Edward był moim chłopakiem. Poznaliśmy się bardzo dziwnie. A mianowicie gdy przyszłyśmy z Arią do nowej szkoły jego banda na stołówce bardzo się wyróżniała. Siedzieli przy stoliku z grobowymi minami nic nie jedząc mimo, że na tackach mieli pełno jedzenia. Gdy poszłam na biologię okazało się ,że muszę siedzieć z Edwardem. Nie mieliśmy dobrych kontaktów. Nie mogłam zrozumieć co dokładnie między nami jest. Niby po jakimś czasie zostaliśmy przyjaciółmi a czasami były momenty ,że się nienawidziliśmy... Nawet nie wiem w jaki sposób jesteśmy razem. Ale wiem , że mi na nim zależy <33

No ale nie mówmy już o nim.
-Toby też obiecał ;x - dodała Aria.
 

 
Cz. 3
** Oczami Alison**
- Ciśnij do mojego pokoju.
Pokój Arii znajdował się na końcu korytarza na piętrze. Drogę do niego znałam tak dobrze, ze nawet z zamkniętymi oczami mogłam tam dojść, ale ze byłam na haju wolałam nie ryzykować i tak źle widziałam z otwartymi oczami.
- Muszę looknąć na FB, może Toby napisał. - Toby to chłopak Arii. Brunet- Aria tylko się umawia z brunetami. Zawsze chodzi z niedbale uczesanymi włosami na bok, lekko postawionymi do góry. Gra w drużynie piłkarskiej.
- Zapodaj jakąś muzę.
(włącz to-----> )
- ohh yeeah. Ale będę dzisiaj kurwować z Toby'm -
Aria wstała z krzesła i zaczęła trząś swym tyłkiem jak jakaś jebnięta, nie ukrywam też się dołączyłam. Mówiłam, że jesteśmy jebnięte.
- Gdzie dzisiaj idziemy? - zapytała Aria siadając przy swoim biurku.
- Głupie pytanie. Tam gdzie nas wiatr wykurwi, tam będziemy.
- Pasowało by się ogarnąć. Toby będzie tu z bimbrem i resztą za godzinę. - Bimber to nasz kierowca. Ma 19 lat i trzy razy korkował w drugiej klasie gimnazjum.
- Co ubieramy? - otworzyłam drzwi do garderoby Arii.
- Ja idę w tym - wskazała Aria na wiszący strój na wieszaku w głębi jej garderoby.

- To ja idę w tym i converse'y czarne

Nagle zadzwonił mi telefon. To moja mama.
- No co jest?
- Coś ty to w szkole zrobiła młoda damo?
- Ja? Nic.
- No tak, nic. Zacznijmy od tego ze uciekłaś z lekcji a skończmy na tym że sklnęłaś nauczycielke z angielskiego.
- Skąd ty to wiesz?
- Dzwoniła do mnie pani Styles przekazać, że nie przepuści cię w tym roku z powodu twej nie wyparzonej buzi.
- O jeeeju, robi jej się. Mamo wiesz dobrze jaka ona jest. Ja umiem angielski. Nie pamiętasz jakie z nią były problemy?
- Pamiętam córciu, pójdę w poniedziałek do dyrektora i pogadam z nim o tym żeby cię przepuścił, ale ty masz iść przeprosić panią Styles.
- Ale..
- Nie ma żadnego ale! Chyba że chcesz siedzieć jeszcze jeden rok z nią?
- No dobra.
- Pa.
- Pa.
Rozłączyłam się i rzuciłam telefonem o łóżko
- Ja pierdole, kurwa mać. I don't want to live on this planet anymore.
- Nie kurwuj, przeprosisz suke i wszystko będzie ok. Nawet na plusie z tym wyszłaś bo mogłaś teraz siedzieć w szkole i pisać poprawkę. A tak to twoja mama wszystko załatwi i nawet nie będziesz musiała pisać poprawki.
- No, ale kurwa!!
- Wiem!
 

 
cz.2.
-Bardzo bym chciała, ale wiesz, że jeżeli nie zdam tej poprawki to nie przejdę.
-Pierdol to.!!
-Ale Aria...zrozum mnie....
-...
-W sumie...Masz rację !Chodź ! Idziemy !
Ruszyłyśmy w kierunku wyjścia. Po chwili zatrzymała nas pani Styles -nauczycielka od angielskiego.
-Alison gdzie ty się wybierasz ! Wiesz ,że dzisiaj piszesz poprawkę - powiedziała.
-Ja pierdole...
-Alison jak ty się wyrażasz ?!
-No bo kurwa...
-Alison! Uspokój się! - przerwała mi oburzona nauczycielka.
- Jestem oazą spokoju. Jebanym kwiatem lotosu, na jebanej tafli, jebanego kurwa jeziora.
- Tego za wiele. Idziesz do dyrektora !!!
-Spierdalamy!!!!! - krzyknęła Aria ciągnąc mnie za sobą.
Biegłyśmy ile sił w nogach. Nauczycielka krzyczała coś do nas, ale nie byłyśmy w stanie jej zrozumieć. Po krótkiej chwili byłyśmy za terenem szkoły. Zwijałyśmy się ze śmiechu. Poszłyśmy do mnie. Gdy weszłyśmy do domu nikogo nie było...jak zwykle. Pierdolłam torbę w kąt, zabrałam rzeczy i poszłyśmy do Arii. U niej też nikogo nie było. Wcale nie byłyśmy zaskoczone. Ale musiałyśmy to jakoś wykorzystać ...
  • awatar For over us `♥: fajne ;). lubię to :D +zapraszam do mnie :3
  • awatar marida011: Fajny wpis. ;* ;) Zapraszam: http://marida011.pinger.pl/ Zapraszam do akcji na Facebooku: https://www.facebook.com/StopZabijaniuZwierzat/events oraz do strony internetowej: https://www.facebook.com/StopZabijaniuZwierzat?fref=ts
  • awatar Violetta to nasza pasja: Sweet plecaki :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
cz.1. Jak już wiecie nazywamy się Alison i Aria-najbardziej jebnięte dziewczyny w Revenswood. Kochamy dzikie imprezy i przystojnych chłopaków na dzikich imprezach. Mamy najlepsze przygody o jakich można sobie tylko wymarzyć. Przyjaźnimy się od przedszkola. Nie chcemy się przechwalać, ale pochodzimy z mega bogatych rodzin. Nasi rodzice nie interesują się nami bo ważniejsza dla nich jest praca, dlatego co piątek wychodzimy z domu po kryjomu i odpierdalamy z przyjaciółmi jakieś przypały. W szkole jesteśmy typami dziewczyn z którymi chłopcy chcą chodzić, a którymi laski chcą się stać. Można powiedzieć, że korzystamy z życia jak najlepiej.

**Oczami Arii**


- Siema Alison, po szkole u mnie tak jak zwykle?
- Odpadam dzisiaj mam poprawkę z angielskiego.
- Pierdol szkołę, chodź na melanż.
 

 
Hej. Jesteśmy Alison i Aria. ;P Założyłyśmy ten blog by pisać opowiadanie głównie o nas i naszym życiu ;P Zdjęcia będziemy dodawać czasami swoje więc proszę nie kopiować Mile widziane komentarze. ;x